środa, 30 lipca 2014

Your number is one



Do niedawna moim absolutnym numerem jeden był kolor niebieski...
Szafę wypełniły ubrania we wszystkich możliwych odcieniach tego koloru. Czerwieni nie nosiłam wcale (no chyba że na ustach lub paznokciach), przy ciemnych włosach mi nie pasowała, przy rudych troszkę ją oswajałam a przy blondzie staje się ulubienicą! Bardzo ożywia cerę i tak jakoś fajnie się w niej czuję:) Dość mocno rzuca się w oczy ale to mi akurat nie przeszkadza;)
Ciekawa jestem jaki jest Wasz ulubiony kolor i czy tak jak ja przekonałyście się do niego dopiero po jakimś czasie ale przy okazji zmian w wyglądzie!?

Z tym numerem jeden to jest tak że dla większości ludzi możemy być totalnym zwyklakiem i przeciętniakiem aż trafimy na osobę która uzna nas za absolutny nr 1!!! Pierwszy, jedyny,niepowtarzalny i niepodrabialny;))
Ja znalazłam już swój absolutny NUMBER ONE!!!;):):)
Michu *** 











Haha takie okoliczności "przyrody":)




top New Look (sh), szorty Lefties,
okulary Brylove, torebka H&M,
sandałki Terranova


Foto  MICHU

niedziela, 27 lipca 2014

Shining




Kolejny leniwy dzień już za mną...
Fajnie było się wylegiwać nad jeziorkiem w cieniu drzew, czytać książkę i cieszyć się wolną chwilą:)
Jutro poniedziałek a wraz z nim codzienność na którą nie narzekam, ale weekendy mają w sobie tyle uroku!!:)

Dzisiejsza stylóweczka od projektantki...Szara bawełniana sukienka z wiosenno-letniej kolekcji Stelli McCartney 2009!!
A co!! Trzeba mieć w szafie coś z górnej półki;))

Dziewczynki trzymajcie się w tygodniu, nie dajcie upałom i burzom, także tym "biurowym";)
Buziaki***









sukienka Stella McCartney (sh), okulary New Yorker,
sandałki DeeZee,
naszyjnik Pull&Bear


Foto  MICHU

piątek, 25 lipca 2014

Cat eyes


Ludzie podobno dzielą się na kociarzy i wielbicieli psów.
Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy:) Nie mówię że psów wogóle nie lubię...lubię, kiedyś nawet przyjaźniłam się z cudownym owczarkiem niemieckim...kiedyś...
Teraz moją najlepszą kumpelką na co dzień jest szara kotka o cudownych zielonych oczach!
Uwielbiam ją za jej miękkie w dotyku futerko (nie szkodzi że gubi je dosłownie wszędzie i w takiej ilości że dziwię się że nie jest jeszcze łysa;)), za to że budzi mnie liżąc w ucho, że trzyma mnie za palec gdy zasypia i jest przy mnie gdy jest mi źle. Fajnie jest słyszeć jak "gada" wydając z siebie mnóstwo zabawnych dźwięków które udało mi się rozszyfrować...Można się przyzwyczaić do jej wskakiwania na stół/szafę/parapet, do wyjadania sosu czosnkowego z talerza i połykania nitek (o zgrozo!!)
Koty są cudowne!!! To prawdziwi indywidualiści którzy nigdy nie zamienią się w grzeczniutkie poddane ludzkiej woli pluszaki!! Jeśli tylko to zrozumiesz i uszanujesz i dasz mu swoją miłość i przyjaźń odwdzięczy się tym samym...
I to nieprawda że są fałszywe ale napewno chadzają własnymi drogami:)

Chyba przez tą miłość do kotów zwróciłam uwagę na okulary z kocim łebkiem...Właściwie to w jednym momencie do spółki z Michem, który krzyknął "patrz jakie okulary!!!".
No to są dziś "te okulary" a reszta złapana z wieszaka tuż przed wyjściem z domu:) Torebkę kupiłam rok temu za 1,50;)) Przeleżała swoje...;))

Pozdrawiam Was i życzę miłego weekendu**








marynarka atmosphere, jeansy Roxy +sh +DIY,
top sh, sandałki nn, 
okulary C&A


Foto  MICHU